Biało- niebieskie życie
PustaMiska - akcja charytatywna
Liza czeka na pomoc!

koty adopcje
sobota, 29 października 2011

Temat Wysp Alandzkich był tu już poruszany przynajmniej raz, ale nie szkodzi, a dziś będzie krótko.

Szukacie miejsca na urlop? Odwiedźcie Wyspy. Wszystkie informacje na stronie Visit Aland.

niedziela, 25 września 2011

Jeśli chcecie obejrzeć Finlandię (i inne kraje nordyckie) na zdjęciach, to zajrzyjcie tutaj: Scandinavia-mania

na zachętę (bo jesień już za oknem, a w Finlandii jesień jest przepiękna):

via http://scandinavia-mania.tumblr.com

sobota, 04 grudnia 2010

Tampere to niespecjalnej urody robotnicze fińskie miasto, taki odpowiednik naszej Łodzi. W II połowie XIX w. Szkot James Finlay założył tam fabrykę, co w połączeniu z dobrym szlakiem wodnym do Zatoki Botnickiej zaowocowało szybkim rozwojem miasta. W okresie wojny domowej miasto stało się bastionem frakcji Czerwonych (co nie powinno dziwić, wszak było to miasto na wskroś robotnicze). Czerwoni wojnę przegrali i zwycięscy biali pod dowództwem późniejszego prezydenta Republiki, C. Mannerheima, rozprawili się godnie z oponentami, mordując ich.

Krótki film, prezentujący (niewątpliwie ciekawą) historię Tampere. Mnie osobiście urzekł akcent, z jakim lektor wymawia nazwę miasta :)

A tu nie całkiem poważne brytyjskie* spojrzenie :

Zdjęć parę:

by Sisto Nikon (Francesco Sisti)

Tampere by Sisto Nikon

by papaija2008

Tampere by nign

Tampere by papaija2008

Tampere by papaija2008

*tak, brytyjskie spojrzenie na świat jest teraz częścią mojej codzienności :)

środa, 22 września 2010

Trzylatek (trzylatka?!) zasadniczo czuje sie dobrze, moze tylko nieco sie zasapal :). W kazdym razie trzecie urodziny finlandii minely niezauwazone. Skladam to na karb tego, ze jestem czasowo na wygnaniu na Wyspie Zielonego Przyladka w GB. Na ten sam karb skladam brak polskich znakow, co wkurza mnie bardzo, jako osobe z natury pedantyczna.

Nie sadze, zeby z Wielkiej Brytanii a dokladnie ze srodkowej jej czesci, bylo blizej do Finlandii niz z Polski, ale coz - bywa i tak. Nowe doswiadczenia czegos nas ucza o nas samych. Lub o innych. Na przyklad dzis dowiedzialam sie, ze Anglicy nie maja kratkowanych zeszytow, maja tylko liniowane lub jakies specjalistyczne. Na szczescie maja mase innych fajnych rzeczy, na przyklad bloki do malowania akwareli za 2£, za ktore u nas na allegro trzeba zaplacic kilkadziesiat zlotych. Jestem tym ukontentowana :)

Angielskie mleko smakuje jak mleko w proszku rozpuszczone w wodzie, zas ichniejsze koty sa wylacznie rude, gigantyczne i zielonookie. Od kiedy tu jestem ani razu nie padal deszcz, za to mamy tu prawdziwe babie lato, o pardon, indian summer. Pisze siedzac na tarasie w koszulce bez rekawow, popijam english tea i grzeje sie w sloncu. Zyc nie umierac :)

15:29, bury.kocurek , freak
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 września 2010

Przeczytałam dziś u kate_mac o inicjatywie Blog Day, co prawda o trzy dni za późno, ale jednak. W sumie od dawna nosiłam się z zamiarem zaprezentowania kilku blogów o tematyce okołofińskiej i nie tylko, które czytuję, więc teraz mam pretekst żeby to zrobić. Enjoy :)

1. http://svenskfinland.wordpress.com/

Mój absolutny faworyt wśród fińskich blogów, być może dlatego, że zajmuje się wyłącznie tym, co jest moim konikiem - finoszwedzkością. Drugi powód jest taki, że blog ten daje zupełnie inną perspektywę - prowadzi go Finoszwed (po angielsku).

2. http://www.finlandforthought.net/

Bloga prowadzi Phil Schwarzmann, Amerykanin mieszkający w Finlandii, występują też gościnnie inni blogerzy. Blog lekki i dowcipny, z wdziękiem punktujący fińskie dziwactwa.

3.http://helsinkippusa.wordpress.com/

Zdjęcia z krótkim komentarzem (tak naprawdę, nie zawsze z krótkim lub nie zawsze z komentarzem). Na zdjęciach do obejrzenia różne dziwowiska z Helsinek.

4. http://hagmarkcooper.wordpress.com/

To (niestety) był doskonały blog Anglika mieszkającego na Wyspach Alandzkich. Był, bo od dwóch lat nie jest aktualizowany, niemniej wciąż pozostaje ciekawym spojrzeniem na międzykulturowe różnice.

5. http://nemoo.wordpress.com/

Autor bloga, Enrique Tessieri pisze o wszystkim, polityce, społeczeństwie, emigracji, różnicach kulturowych. Bardzo ciekawe, spróbujcie.

 

----

Moich własnych 5 ukochanych blogów (nie związanych z Finlandią)

1. http://jezwegierski.blox.pl/

Nie wiem co napisać, po prostu jestem wierną (acz zazwyczaj ukrytą) wielbicielką blogowego talentu Jeża i samych Węgier (za wyjątkiem tego) :)

2. http://hrjakchorwacja.blox.pl/

patrz wyżej (Jeża zamienić na Macieja Dobosiewicza, a Węgry na Chorwację). Chorwacja to kraj absolutnie przystojnych mężczyzn, ach...

3. http://heyquietgirl.blogspot.com/

Valerie Chua i jej fantastyczne akwarele.

4. http://festyinstyle.blogspot.com

Trochę z sentymentu, panna Festy jest Węgierką i prowadzi bloga o modzie.

5. http://stuffnoonetoldme.blogspot.com/

Rysunki Alexa Noriegi.

 

A tu baner - link do Blog Day

Blog Day 2010

 

14:40, bury.kocurek , czytelnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 sierpnia 2010

Alandczycy (lub z angielska Alanderzy) to mieszkańcy Wysp Alandzkich (Åland), archipelagu leżącego w granicach Finlandii. Jest to jednak odpowiedź niezupełna i niewyczerpująca.

Wyspy są dziwnym unikalnym tworem społeczno - politycznym, który w sensie prawnym jest jednym z regionów Finlandii, zachowuje jednak znaczną autonomię wewnętrzną. Głowa państwa ma co prawda możliwość zawetowania uchwalonych przez parlament alandzki praw, ale tylko w dwóch wypadkach: kiedy prawa te zagrażałyby bezpieczeństwu wewnętrznemu i zewnętrznemu całego państwa lub gdy parlament alandzki przekroczy swoje uprawnienia. Region nie może też prowadzić własnej polityki zagranicznej (choć należą do Rady Nordyckiej jako samodzielny region), zaś terytorium jest strefą zdemilitaryzowaną. Oznacza to, że na terenie Wysp nie mogą znajdować się żadne budynki wojskowe i koszary, ani nie mogą tam stacjonować wojska. Wyspy cieszą się autonomią, jakiej nie ma żaden inny fiński region, ale przy podziale subsydiów z państwowej kasy również są traktowane w specjalny sposób, co naturalnie stwarza pole do nadużyć, ale również jest świetną pożywką dla wszelkich nacjonalistycznych środowisk.

Wyjątkowość tego terenu, poza smaczkami prawno - politycznymi, wyraża się także w kwestii społecznej. Otóż, badania socjologiczne (np. Bogdana State'a, klik!) wskazują, że wśród mieszkańców Wysp istnieje - oprócz identyfikacji finlandzkiej i szwedzkiej- także identyfikacja alandzka. Mówiąc inaczej, spora część Alandczyków bardziej czuje się Alandczykami, niż np. Finami. Jest to dość zaskakujące, zważywszy na to, że jedynym oficjalnym językiem Wysp jest szwedzki (notabene, sami Szwedzi nigdy tak naprawdę do końca nie zrezygnowali ze swych roszczeń do tego regionu). Język jest jednym z najsilniejszych czynników wpływających na identyfikację z daną grupą etniczną i poczucie tożsamości. Jeszcze ciekawsze wydaje się to, że Alandczycy nie identyfikują się też z Finoszwedami, chodź w sensie historycznym do nich należą.

Wyspiarze żyją więc w schizofrenicznej rzeczywistości- są obywatelami Finlandii, ale mówią językiem mniejszości (większość nie zna fińskiego), oglądają telewizję szwedzką, a czują się Alandczykami, kimś zupełnie odmiennym od Szwedów, Finów i Finoszwedów.

Krótki, acz dobry artykuł na temat Wysp znajdziecie tutaj (po angielsku). Osobiście uwielbiam grę językową w tytule.

Whatever, Wyspy są naprawdę urokliwym miejscem - sami zobaczcie:

zdjęcia poniżej są autorstwa pntphoto (zobaczcie cały set)

Mariehamn by pntphoto

Mariehamn by pntphoto

Aland by pntphoto

 

Flaga Wysp (by Milja)

Aland's flag by Milja

 

ufff... ależ wysmarowałam długi wpis (jak dotąd słowotok nie był dla mnie charakterystyczny - chyba się starzeję).

poniedziałek, 05 lipca 2010

Z cyklu do poczytania: artykuł Ulriki Wolf-Knuts Badania nad finoszwedzkim folklorem (Finland Swedish Folklore Studies).

Finoszwedzi są mniejszością narodową w obrębie narodu finlandzkiego, chociaż zdaniem Richarda Lewisa, cieszą się tak dobrze rozwiniętymi udogodnieniami i prawami, że w zasadzie trudno o nich mówić jako o mniejszości, skoro są zrównani z większością fińskojęzyczną. W sensie kulturowym posiadają jednak swoiste cechy, które odróżniają ich od większości. Finoszwedzi są ciekawym obiektem do badań wszelakich, także tych kulturoznawczych, o których to badaniach jest wspomniany artykuł pani Wolf-Knuts.

Zapraszam tutaj.

czwartek, 17 czerwca 2010

Pod takim hasłem (Kännissä olet ääliö) przebiega kolejna odsłona antyalkoholowej kampanii społecznej skierowanej do młodych ludzi. Z oficjalnej strony (po angielsku) można się dowiedzieć, że pijaństwo jest dużym problemem społecznym i organizatorzy postanowili zmieniać kulturę picia (drinking habits) wśród młodszego pokolenia. Powody zasadniczo są dwa- po pierwsze do nich łatwiej trafić, a po drugie łatwiej ich zmienić. Badania socjologiczne (na które miałam przyjemność powoływać się w swojej świeżo obronionej pracy mgr) wskazują, że wśród Finów jest bardzo wysoka zapadalność np. na marskość wątroby, a także że zbyt często ulegają oni wypadkom, w tym śmiertelnym. Za głównego winowajcę uznaje się rzecz jasna spożywany w nadmiarze alkohol.

Kampania jest współtworzona przez fińskich producentów alkoholu - to się nazywa biznes społecznie odpowiedzialny :).

Oficjalne logo kampanii:

Jeden z dwóch plakatów, ten jest skierowany do mężczyzn:

Podpis głosi: Spoko? Żenada? Weź udział w konkursie i wygraj parę czystych dżinsów.

Zagwozdka językowa w tym haśle polega na tym, że podstawowym znaczeniem słowa siistia (notabene pochodzącym z języka rosyjskiego) jest czystość, bycie czystym, natomiast w slangu znaczy ono właśnie kogoś/coś ok, w porządku. Konkurs, o którym mowa w podpisie polegał na tym, że należało przyprowadzić na stronę kampanii swojego znajomego, następnie zarejestrować swój email i można było wygrać nowe (i czyste ;)) levisy. U kobiet w analogiczny sposób można było wygrać nową (i czystą :)) torebkę. Plakat skierowany do kobiet jest jednak dość drastyczny, więc jeśli ktoś jest ciekawy to proszę tu - klik! (choć jak wiadomo, curiosity killed the cat).

Kampania zebrała świetne recenzje i nagradzano ją. Moja osobista refleksja pozatematyczna jest taka, że pan z plakatu ma świetne tatuaże (aaach...).

piątek, 06 listopada 2009

6 listopada jest w Finlandii świętem mniejszości szwedzkiej. Finowie nazywają je Ruotsalaisuuden päivä, zaś Szwedzi- Svenska dagen. Dzień został wybrany nieprzypadkowo, bowiem 6 listopada* 1632 r. w bitwie pod Lützen zginął król szwedzki Gustaw II Adof, otaczany w Szwecji wielką estymą. Jego panowanie określane jest jako złota era i doprowadziło kraj do pozycji mocarstwa. Święto szwedzkojęzycznych jest obchodzone od 1908 r., z inicjatywy Partii Szwedzkiej (Svenska Folkpartiet, SFP). W założeniu miało jednoczyć mniejszość szwedzką (początek XX w. to odrodzenie narodowe w Finlandii i czas nacjonalizmu i wzajemnej głębokiej niechęci fińsko- i szwedzkojęzycznych), dziś jest okazją do przypomnienia wkładu Szwedów w rozwój i kulturę Finlandii.

*Dla dociekliwych- w polskiej historiografii i wszędzie tam, gdzie wcześnie wprowadzono kalendarz gregoriański jako datę bitwy pod Lützen podaje się 16 listopada. W Szwecji (i w Finlandii, co jest logiczne, bo była wtedy częścią Szwecji) przyjmuje się jako datę bitwy 6 listopada- wg kalendarza juliańskiego. Kalendarz gregoriański wprowadzono tam dopiero w 1753r. Co ciekawe, w Finlandii przez pewien czas w użyciu były oba kalendarze, z racji tego, że Finowie w 1809 r. wpadli z deszczu pod rynnę, przechodząc z rąk Szwecji pod panowanie rosyjskie.

poniedziałek, 02 listopada 2009

Dodę, naszą eksportową gwiazdę muzyki, spotkało ostatnio miłe wyróżnienie. Jest to o tyle istotne, że podobny zaszczyt spotkał fińską grupę Deep Insight- zostali wybrani do finałowej piątki, która walczy o nagrodę MTV w kategorii "najlepszy europejski wykonawca".

Deep Insight jest grupą rockową, powstałą w 2002 r. Działa w niej pięciu muzyków, trzech panów J: Jukka (śpiew), Johannes (gitara) i Jore (bas) oraz Ville (perkusja) i Tero (gitara). Wydali cztery albumy, ostatni w 2009 r. (Sucker For Love). Koncertowali w całej Europie (także w Polsce, stąd mam nadzieję, że może ktoś ich kojarzy) jako support The Rasmus. Są w Finlandii gwiazdami, ich single osiagają wysokie miejsca na listach przebojów, czy pokocha ich Europa- okaże się :)

Dangerous, z płyty Sucker for Love (2009). oficjalny teledysk nie wiedzieć czemu nie jest dostępny

 

One minute too late, z płyty One minute too late (2006)

Kto wygra, stanie się jasne 5 listopada.

18:59, bury.kocurek , kulturalnie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10